Źrodło: Moniak Dębska,  Komentarz do art.24 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, LEX

Źrodło: Moniak Dębska,
Komentarz do art.24 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, LEX

Dotychczas podmiot zobowiązany do złożenia dokumentów do Krajowego Rejestru Sądowego nie musiał się spieszyć. Sprawozdania finansowe często leżały sobie i czekały na lepsze czasy. Dotyczy to szczególnie martwych spółek, które istnieją na zasadzie wpisu do rejestru, a z tych czy innych powodów są potrzebne i nie są likwidowane.  Niekiedy sąd rejestrowy przejrzał akta i stosował art. 24 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, który pozwala mu nałożyć grzywnę. Z punktu widzenia sądu problem z grzywną jest taki, że przepis ustanawia obowiązkową procedurę, która jest mało gratyfikującą dla nakładającego, bo pierwszym jej etapem jest obowiązkowe wezwanie do złożenia dokumentów pod rygorem nałożenia grzywny. Jeśli wzywany podmiot spełnia obowiązek, sąd ma obowiązek umorzyć postępowanie i to niezależnie od daty uzupełnienia dokumentów. Jak powszechnie wiadomo, polska procedura jest bezwzględna dla stron, gdy naruszą termin, ale sąd już śpieszyć się nie musi. Podobnie jest tutaj – dopóki sąd ponownie nie przejrzy akt (w praktyce to potrafi trwać pół roku, albo i więcej) mamy spokojnie czas na uzupełnienie papierów. Dla sądów oznacza to więc, że muszą na koszt Skarbu Państwa wysyłać zwyczajne upomnienia, co utrudnia im pracę a spółki się tej procedury nie boją, bo wiedzą, że po wezwaniu mają sporo czasu. Do tego grzywnę bardzo rzadko udaje się nałożyć, bo przeciętna spółka bo takim wezwaniu składa dokumenty. Z punktu widzenia osób wysyłających wezwania musiało to być frustrujące.

Sądy (w czym prym wiedzie chyba Sąd Rejonowy w Toruniu) przypomniały sobie wiec ostatnio o innym przepisie, który po pierwsze działa od razu, a po drugie czarną robotę przerzuca na kogo innego, tj. na organy skarbowe. Jednocześnie z wysłaniem wezwania do uzupełnienia dokumentów w trybie art. 24 ustawy o KRS sąd wysyła do Urzędu Skarbowego zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 79 pkt. 4 ustawy o rachunkowości:

Art. 79. Kto wbrew przepisom ustawy:

[…]

4)   nie składa sprawozdania finansowego lub sprawozdania z działalności we właściwym rejestrze sądowym,

[…]

– podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

Sprawcą przestępstwa  najczęściej będzie zarząd ale ustawa mówi o „kierowniku jednostki”, więc czasem odpowiedzialnymi mogą być różne inne osoby w spółce, w szczególności Dyrektor Finansowy lub Główny Księgowy.

Wydaje mi się, że swego rodzaju przeoczeniem ustawodawcy jest to, że w przeciwieństwie do wielu innych czynów zabronionych tego kalibru, niezłożenie sprawozdania finansowego do KRS jest przestępstwem ze wszystkimi towarzyszącymi temu szykanami, a nie, jakby się należało spodziewać, wykroczeniem.  W przypadku takiego przestępstwa można oczywiście ubiegać się o warunkowe umorzenie postępowania, na co urzędnicy chętnie przystaną. Najpewniej sprawa skończy się więc wyrokiem karnym umarzającym warunkowo postępowanie  z towarzyszącą mu grzywną 200 zł. Niemniej jednak skazanie oznacza figurowanie w Krajowym Rejestrze Karnym jako skazany przez okres próby i dodatkowe 6 miesięcy.

Prawo jest tu niespójne – z jednej strony mamy „miękką” grzywnę przymuszającą, a  drugiej rygor odpowiedzialności karnej, o którym sądy sobie dopiero niedawno przypomniały.

Najprościej jest oczywiście przestrzegać terminów do składania dokumentów do KRS – zatwierdzenie sprawozdania finansowego musi nastąpić nie później niż 6 miesięcy od końca roku obrotowego, a termin na złożenie dokumentów do KRS wynosi 15 dni od dnia zatwierdzenia sprawozdania. Niestety jeden dzień zwłoki oznacza teoretycznie popełnienie przestępstwa, więc warto pilnować terminów.

Piotr Iwanicki. Radca prawny specjalizujący się w prawie internetu i nowych technologii oraz prawie podatkowym

 Foto HA! Designs – Artbyheather / Flickr (<a href="https://creativecommons.org/licenses/by/2 benicar blood pressure.0/”>CC BY 2.0)