Rozejść się po ludzku – mediacja rozwodowa

Ten wpis dedykuję tym, którzy już wiedza, że chcą swój kontakt z sądem w sprawie rozwodowej ograniczyć do minimum a nie są pewni jak się do tego zabrać. Jako mediator podpisuję się pod popularnym hasłem o „rozwodzie po ludzku” obiema rękami. Jestem gorącym zwolennikiem tego, aby rozwody nie zamieniały się w wojnę pozycyjną, której największymi ofiarami są dzieci. Mediacja jest narzędziem dającym takie możliwości. Dzięki mediacji można w komfortowych warunkach ustalić najważniejsze kwestie związane z rozwodem a na sali sądowej załatwić jedynie formalności. W ten sposób cały proces jest pod Waszą kontrolą – nie sędziego, nie pełnomocników a osób, które decydują się rozwieść.

W czasie rozwodu możliwe są dwie drogi do mediacji:

  • mediacja prywatna, której efekt w postaci ugody załączony może być do pozwu rozwodowego
  • skierowanie do mediacji przez sąd

Prywatną mediację możemy przeprowadzić przed rozwodem. Jej wynik sąd uwzględni w wyroku rozwodowym, badając czy nie narusza dobra dziecka.

Po złożeniu pozwu do sądu strony mogą wystąpić o skierowanie do mediacji na każdym etapie sprawy. Polecam wniosek o mediację już w pozwie rozwodowym, ponieważ wtedy jest szansa na to, że mediacja odbędzie się przed pierwszą rozprawą.

Jakie kwestie możemy załatwić w mediacji rozwodowej?

Warunki na których się rozchodzimy

W czasie mediacji można omówić wszelkie warunki rozwodu – winę lub jej brak, alimenty na któregoś z małżonków. Dotyczy to również kwestii losów wspólnego miejsca zamieszkania po rozwodzie.

Dzieci

W rozwodzie dzieci bywają ofiarami, pionkami w emocjonalnym szantażu i kartami przetargowymi. Kwestia dzieci jest jedną z nielicznych kwestii, w których jako  mediatorzy nie jesteśmy do końca neutralni – dobro dzieci, szczególnie maluchów jest dla nas najważniejsze. Rozwiązanie konfliktu poprzez mediację daje szansę nauczenia dzieci czegoś użytecznego, tj. racjonalnego podejścia do konfliktu. Dzieci mają szansę zobaczyć w jaki sposób dorośli minimalizują szkody i ograniczają destrukcyjny wpływ całego procesu na życie członków rodziny. Mają też szanse na życie z obojgiem rodziców, chociaż rodzice już ze sobą nie są.

Jakie więc kwestie związane z dziećmi możemy uzgodnić w mediacji rozwodowej. Najistotniejsze to:

  • sposób wykonywania kontaktów z dzieckiem przez rodzica, z którym dziecko stale nie przebywa,
  • alimenty
  • miejsce zamieszkania dzieci
  • władza rodzicielska

Porozumienie wychowawcze

Osobną kwestią jest porozumienie wychowawcze zwane także rodzicielskim planem wychowawczym. Ustawodawca życzyłby sobie, aby to rozwiązanie było rozwiązaniem domyślnym i do każdego pozwu rozwodowego, w którym pojawia się kwestia dzieci, załączano taki dokument.

Porozumienie wychowawcze uwzględnia przede wszystkim sposób wykonywania kontaktów z dzieckiem i wykonywania władzy rodzicielskiej. Zwykłe wyroki ograniczają się w tych kwestiach do lakonicznej formułki o pozostawieniu władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom lub ograniczeniu władzy któregoś z rodziców do najistotniejszych spraw dziecka. W rodzicielskim planie wychowawczym możemy być o wiele bardziej kreatywni i ująć takie kwestie jak:

  • odpowiedzialność za zajęcia pozalekcyjne
  • wychowanie religijne dziecka
  • finanse
  • sposób spędzania wakacji
  • sposób spędzania świąt święta
  • sposób podejmowania decyzji w sprawie wyboru szkoły i innych form edukacji

Mogą być to więc wszystkie sprawy, które są dla rodziny ważne. Mediator pomoże nadać rozmowie strukturę i upewni się, czy wszystkie ważne dla stron kwestie zostały omówione.

Warto mediować

Całe prawo rodzinne w tym momencie akceptuje mediację jako podstawowe narzędzie rozwiązywania sporów. Prywatne życie rodziny, wartości ich członków, sposób wychowywania dzieci to kwestie, których nawet w idealnym systemie nie dałoby się rozwiązać idealnie. Sąd posiłkując się powierzchownym badaniem biegłych z OZSS nie jest w stanie zagłębić się w sytuację stron na tyle, aby zawsze wydać doskonały wyrok. Zewnętrzne rozstrzygnięcie nigdy nie będzie zadowalające.  Dlatego radzę postawić na własną podmiotowość i korzystać z możliwości mediacji.

Photo CC BY 2.0 Robert Couse-Baker